Kabriolet w kraju nad Wisłą (w dodatku zimą!) – to realne?

Rozmawiać o jeździe bez grzbietu w zimie to trochę… nie wypada. Jakkolwiek bo nad makówkami świeci nam lipcowe słońce to bodaj kilkorgu z Was zaświtała myśl o zakupie kabrioletu.

bmw_cabrio_2258086

I potem rzekomo druga koncepcję. Ta racjonalna. Że może to za ogromny kłopot. Bo nie jest ciepło cały rok. Bo wilgoć. Bo szkoda grzbietu. Bo jak upada to nie korzystasz. Bo niepraktyczne. Bo ból sempiterny i gangrena…

Zima z cabrio to takie małe tabu motoryzacyjne. A moje pierwsze lata z Barchettą są dokładnym odrzuceniem tego bo na co dzień korzystałem z niej jako ważnego wozu.

W dodatku jeszcze dalej panujące przekonanie, że posiadanie kabrioletu w Polsce to nadal fanaberia krezusów.

Pozwólcie, iż rozprawię się z powyższymi mitami. Od w przybliżeniu 6 lat jestem posiadaczem automobilu bez dachu z tej przyczyny czuję, że mam parę argumentów.

Bo przecież jazda bez grzbietu jest bardzo dobra! Dobrze jest realizować własne małe marzenia. Po wielokroć na pewno o tym napomykałem natomiast jest to jedna z tych rzeczywistości, które powinniście zainwestować sobie do głów.

Mit 1. Mądrze?

To nie jest racjonalny wybór

O ile nie masz uciążliwej sytuacji życiowej, masz odwleczone pieniądze na automobil i wyszukujesz czegoś fenomenalnego to czterokołowiec bez dachu jest bardzo rozumowym wyborem. Daje pierwotne poczucie szybkości – kształcąc w dodatku ociupinę uniżoności. Dopuszcza poczuć się zupełnie w inny sposób niż w pececie. I jest doświadczeniem kompletnym radości z jazdy – wszyściuśko słyszysz. Wszelkie systemy samochodu nie są zduszone poprzez wygłuszenie. Twój wydech nie koniecznie musi być super hałaśliwy abyś go słyszał. Wszystko również odczuwasz. Upływasz pole skoszonej murawy, las, jeziora. To wszystko do Ciebie dociera naraz i bardziej niż kiedy tylko wcześniej doświadczasz marszrutę jaką pokonujesz.

Prócz tego obronienie samochodu kabrio nie jest wiele droższe od trywialnego wozu. Dojrzewają wyłącznie kwestie impregnacji i ewentualnej wymiany grzbietu kabrio – raz na parę lat w przypadku materiałowych grzbietów. Koszta są raczej związane z tym, iż auta bez grzbietu zazwyczaj występują w silniejszych edycjach (ale nie jest to reguła) i skutkiem tego różnica eksploatacji od najtańszych samochodów. Natomiast mniemam, iż jest to warte tych kilku złotych więcej.

Kabrio można używać cały r. W większości można dokupić grzbiet – zamiennik, który tworzy wersję coupe. Jakkolwiek nawet bez tego dachu nic się nie stanie od śniegu.

Mit 2. Zimno?

Nie jest zimno

W końcu skoro to materiałowy grzbiet to rzekomo prędko robi się zimno.

To bujda. Na wstęp w przypadku roadsterów powierzchnia kabiny jest mniejsza więc grzeje się błyskawiczniej (!). Po drugie słyszałem, że nagrzewnice w edycjach cabrio notorycznie są sprawniejszymi wersjami w rzeczy samej poprzez przeznaczenie ponadto rodzaju nadwozi. Ze swojego doświadczenia przenigdy nie zmarzłem zimą w Barchettcie obojętnie czy przy miękkim czy przy morowym dachu.

Podsumowując – nie ma co bać się kabrioletów. Nie ma co obawiać się ich zakupu w polskim Państwie.

I potem podróżować nimi cały rok.

Ten wpis został opublikowany w kategorii samochody osobowe i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *